25 kilometrów? Nie dam rady. Za dużo. Pieszo? No coś ty... chyba żartujesz. Żartujesz prawda? W życiu tyle nie przejdę . Nawet o tym nie myśl!
Dokładnie tak! Na tegorocznym rajdzie przeszliśmy 25, a nawet więcej kilometrów. Rajd nie polega na samym chodzeniu w kółko, dostaliśmy mapkę i mieliśmy podążać do wyznaczonych punktów, w których były zadania. Świetnie się przy tym bawiłyśmy, mimo, że nie udało nam się zająć miejsca na "podium", choć całkiem nieźle nam poszło, biorąc pod uwagę to iż w naszym zastępie są same dziewczyny. Rajd trwał calutki weekend od 24 do 26 kwietnia. Powiem wam, że pogoda też całkiem nam dopisała. Tematem rajdu były "Szare szeregi". Myślę, że wszystkim najbardziej spodobał się bieg nocny po lesie, którego pilnowali "Niemcy" ( przebrani druhowie) i naszym zadaniem było znaleźć Cichociemnego, czyli osobę, która jest cywilem. Kolejnego dnia, po rajdzie mieliśmy następny bieg, jednak "Niemcy" grasowali po całym mieście, musieliśmy sie przedostać do pewnego miejsca, aby nas nie złapali. Naprawdę była to niesamowita zabawa. Trudno było nam się rozstać, bo wszyscy harcerze się ze sobą przyjaźnią :)
(nasza zastępowa <3)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz